Aktualności

09 października 2018
Damian Ścibor: Cieszę się, że mogę reprezentować barwy bialskiej Stali
Po sobotnim wygranym meczu z LKS-em Kończyce Małe rozmawiamy ze strzelcem swojej pierwszej bramki w tym sezonie w barwach bialskiej Stali, Damianem Ściborem.

– Już w zeszłym sezonie miałeś okazję mierzyć się LKS-em Kończyce Małe w barwach rezerw Beskidu Skoczów. Znajomość rywala pomogła Ci w zdobyciu premierowego gola w bialskiej Stali? 
Damian Ścibor:
Myślę, że nie. Moja bramka padła po indywidualnym błędzie bramkarza, poszedłem w ciemno i się opłaciło. Nie sądzę, że to, że grałem już na zespół z Kończyc Małych w przeszłości, dało mi jakąś przewagę.       

– Jak ocenisz sobotni mecz? To Wam wszystko wychodziło, czy rywal zawiesił tak nisko poprzeczkę?
D.Ś.:
Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, wynik sam mówi za siebie. Znaliśmy pozycję LKS-u w tabeli, jak i mniej więcej czego można się po nich spodziewać. Każde spotkanie traktujemy jednak tak samo. Wyszliśmy z dużą chęcią zwycięstwa, narzuciliśmy swój styl gry, po strzelonych dwóch pierwszych bramkach złapaliśmy rytm i już było ciężko przeciwnikowi się bronić.     

– Po dwóch porażkach z rzędu nastąpiło w drużynie BKS-u przełamanie. Powróciła pewność siebie po meczu z beniaminkiem z Kończyc Małych? 
D.Ś.:
Po dwóch porażkach z rzędu czuliśmy niedosyt i chcieliśmy jak najszybciej się zrehabilitować. Mecz z Kończycami był meczem, który wymagał wygranej – tak też zrobiliśmy, lecz nie uważam, że jakoś nasza pewność siebie spadła. Była i jest ona cały czas, wiemy na ile nas stać i nie spuszczamy głów po przegranej, a wręcz odwrotnie. Szukamy jak najszybciej rehabilitacji.

– Przed Wami jednak 2 ciężkie mecze – z Tempem Puńców i Beskidem Skoczów. 
D.Ś:
Tak, najbliższe mecze będą z pewnością trudne, ale trzeba powiedzieć, że każdy mecz w barwach bialskiej Stali wymaga gry na pełnych obrotach i pełnej mobilizacji.     

– 23 punkty w 11 meczach to według Ciebie dobra zaliczka czy jest pewien niedosyt? 
D.Ś:
Dotychczasowe wyniki pokazały, że jesteśmy zespołem, którego trzeba się obawiać, ale nie można spoczywać na laurach. Chcemy utrzymać taką, a nawet lepsza formę do końca sezonu. Mały niedosyt jest po straconych punktach, w niektórych meczach przez własne błędy. Nie patrzymy już w przeszłość, a skupiamy się na najbliższych meczach.   

– Na koniec, jak się czujesz w BKS Stal Bielsko-Biała po tych 4 miesiącach? 
D.Ś.:
Czuję się bardzo dobrze. Atmosfera w drużynie zawsze jest, wyniki też są dobre, nie ma na co narzekać. Bardzo się cieszę, że mogę reprezentować barwy takiego klubu jak BKS. Bardzo doceniamy wszyscy wsparcie kibiców w każdym meczu i zawsze to dodaje dużej motywacji do dalszej pracy. 
wróc do listy

sponsorzy

patroni medialni