Aktualności

14 września 2018
Derby Bielska nie dla Stali
W minioną środę juniorzy starsi bialskiej Stali w derbowej potyczce rywalizowali z Podbeskidziem Bielsko-Biała. 

BKS Stal Bielsko-Biała – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:5 (1:2)


Bramki:
1:0 Długosz (16, z rzutu karnego)
1:1 Stanclik (28')
1:2 Stanclik (45')
1:3 Pierlak (48')
1:4 Drabik (55', z rzutu karnego)
1:5 Batelt (73')

BKS Stal: Szempliński - Kubacki, Smok, Frydel, Botwina, Mikler (Matyjaszek), Maj, Wiewióra (Tański), Labryga (Biegun), Długosz (Mieszczak), Dusza

Derbowa potyczka zawsze ma swój wyjątkowy charakter. I choć było to spotkanie juniorów starszych, to emocji z starciu BKS-u z Podbeskidziem nie brakowało. Rywal bialskiej Stali na ową konfrontację siegnął po zawodników grających w IV-ligowych rezerwach takich jak: Daniel Stanclik, strzelec notabene dwóch goli oraz golkiper Kacper Zaremba. Mimo to mecz w pierwszych minutach był bardzo wyrównany jednak to BKS otworzył wynik spotkania. Składna akcja zespołu bialskiej Stali zaowocowała rzutem karnym, którego na gola zamienił Patryk Długosz. Po tym trafieniu widoczna była sportowa złość u zawodników Podbeskidzia. Po trafieniach wcześniej wspomnianego Stanclika czerwono-żółto-zieloni schodzili na przerwę z jednobramkową stratą. 

Druga część meczu dobrze ułożyła się dla rywala. W 48. minucie brak asekuracji przy stałym fragmencie wykorzystał Wiktor Pierlak lokując piłkę w siatce. Spotkanie jeszcze bardziej nabrało animuszu, lecz niestety na listę strzelców wpisywali się już tylko młodzi gracze Podbeskidzia, którzy ostatecznie zwyciężyli 5:1. Rezultat jednak nie odzwierciedla wydarzeń boiskowych. Za te należy pochwalić narybek bialskiej Stali, który pokazał się z bardzo dobrej strony w tym spotkaniu jednak Podbeskidzie, mające w swojej kadrze zawodników ogranych już w seniorskiej piłce, bezlitośnie wykorzystało błędy BKS-u. 

Pomeczowa opinia Jarosława Kubackiego, trenera juniorów starszych BKS Stal Bielsko-Biała: Końcowy wynik w żaden sposób nie obrazuje gry. Mecz był bardzo ciekawy, pełen emocji. Chłopakom za to spotkanie składam serdeczne podziękowania i czeka nas praca nad eliminowaniem błędów. Najważniejsze, że na tle dobrej drużyny przeciwnika, wspartej zawodnikami z IV ligi, nie mamy czego się wstydzić. Były emocje, walka i nieustępliwość z jednej i drugiej strony. Po przejęciu chłopakow na czas absencji Rafała Malinki jestem z nich dumny, że potrafili dostosować się to stylu gry, który prereferuję, to cieszy. Chciałbym dodać, iż ostatni mecz z sytuacji rodzinnej grał z nami Patryk Mikler, którego napewno będziemy dobrze wspominać, a ja sam jak jego trener przez ten cały okres byłem dumny że takiego zawodnika miałem pod sobą i starałem się przekazać mu jak najwięcej. Patryk dzięki i mam nadzieję że nie zapomnisz o bialskiej Stali!
 
Juniorzy Starsi

BM/fot. Bart Foto Sport
wróc do listy

sponsorzy

patroni medialni