Aktualności

22 września 2018
Nic nie może wiecznie trwać...
BKS Stal Bielsko-Biała – Rekord II Bielsko-Biała 1:2 (1:1)

Bramki:
1:0 Bąk (6')
1:1 Niemczyk (41')
1:2 Żołna (66')
 
BKS Stal: Chmiel – Krzak, Krawczyk, Kubica, Huczek, Gala, Gomółka, Małaczek, Adamus, Ścibor (63' Pękala), Bąk

Zaczęło się wybornie. Już w 6. minucie na prowadzenie wyszła bialska Stal. Grzegorz Gomółka świetnie znalazł Janusza Bąka, który instynktownie przelobował bramkarza "rekordzistów". Goście – niemal momentalnie – ruszyli do odrabiania strat. Swoich sił próbował m.in. Paweł Brzóska, lecz jego strzał okazał się być bardzo nieskuteczny. Kilka razy pewnie interweniował Damian Kubica, który m.in. w 26. minucie bardzo dobrze powstrzymał w idealnej sytuacji Kamila Żołnę. Bramka wyrównująca wisiała w powietrzu i w 41. minucie konsekwencja "rekordzistów" została wynagrodzona. Grający trener rezerw Rekordu, Szymon Niemczyk przepięknym strzałem z dystansu pokonał golkipera Stali. 

Temperatura spotkania rozgorzała do granic możliwości po przerwie. Spotkanie dostarczyło widzom należytą dawkę emocji, jak na pojedynek derbowy przystało. Więcej dokładności było jednak po stronie rywala z Cygańskiego Lasu. W 57. minucie bliski wyprowadzenia rezerw Rekordu na prowadzenie był P. Brzóska. Na szczęście, refleksem popisał się D. Chmiel, który niemal 10 minut później był zmuszony do wyciągnięcia piłki z siatki. Kamil Żołna z zimną krwią zakończył pojedynek "oko w oko" z bramkarzem BKS-u.

Jak się okazało, było to trafienie na wagę 3 punków dla podopiecznych S. Niemczyka. BKS do ostatniego gwizdka szukał drugiej bramki. Najlepszą okazję ku temu miał w doliczonym czasie gry D. Kubica, lecz niestety – kiedyś musiał nastąpić ten moment, zaznania goryczy porażki przez czerwono-żółto-zielonych.

wróc do listy

sponsorzy

patroni medialni