Aktualności

06 października 2018
Wrócili na właściwe tory
Była skuteczność, były gole – jest zwycięstwo w meczu z LKS-em Kończyce Małe. 

BKS Stal Bielsko-Biała – LKS Kończyce Małe 6:1 (4:1)

Bramki: 
1:0 Tyrna (20')
2:0 Pilch (25')
2:1 Papierok (27')
3:1 Pilch (34')
4:1 Bąk (35')
5:1 Ścibor (90')
6:1 Pilch (90+1')

BKS Stal: Chmiel (76' Juraszek) – Krzak (72' Huczek), Małaczek, Kubica, Tyrna, Kalamus (65' Smok), Mańkus (46' Ścibor), Gomółka, Adamus, Pilch, Bąk (81' Pękala)

Pierwsze minuty nie zwiastowały wielu bramek w tym spotkaniu. Na boisku widzieliśmy wiele niedokładności, a i gra toczyła się głównie w środku pola. Z każdą minutą bialska Stal czuła się jednak co raz pewniej na sztucznej murawie. Zaowocowało to bramką Patryka Tyrny z 20. minuty. Boczny obrońca pokusił się o strzał zza "16" i po długim rogu ulokował piłkę w siatce. Zaledwie 5. minut później mieliśmy już 2:0. Jakub Pilch otrzymał świetne podanie od Kornela Adamusa i jak na snajpera przystało, wykończył tę sytuację z zimną krwią. W poczynania bielszczan po tym trafieniu wkradła się pewna doza dekoncentracji, co błyskawicznie wykorzystał Andrzej Papierok pokonując – dość szczęśliwie – Dominika Chmiela. W 34. minucie po dośrodkowaniu Grzegorza Kalamusa ponownie na listę strzelców wpisał się Pilch. To też momentalnie podcięło skrzydła drużynie z Kończyc Małej. Wyjątkowej urody była bramka Janusza Bąka. Napastnik BKS-u otrzymawszy podanie ze środka boiska, "zabawił" się z defensywą rywala i umieścił "futbolówkę" w bramce.

Po zmianie stron tempo gry bialskiej Stali znacznie zmalało. Poskutkowało to tym, iż inicjatywę w tym spotkaniu przejął beniaminek z Kończyc Małych. Defensywa BKS-u jednak bardzo dobrze neutralizowała ofensywne zapędy rywali, choć kilka razy było naprawdę groźnie jak np. w 69. minucie, gdy Dominik Chmiel nonszalancko i niedokładnie wybił piłkę, lecz skończyło się to bez konsekwencji. W 74. minucie dobrą sytuację do skompletowania hat-tricka miał Pilch. Niestety, naszemu napastnikowi z bliskiej odległości zabrakło minimalnie szczęścia.

W 76. minucie na boisku zadebiutował wychowanek BKS-u Grzegorz Juraszek, zmieniając w bramce Chmiela. Nie miał on jednak zbyt wielu okazji do pokazania swych umiejętności. Tuż przed końcem meczu gola na 5:1 zdobył Damian Ścibor, wykorzystująd karygodny błąd bramkarza rywali. Decydujący cios zadał jednak Pilch, kończąc mecz z 3 bramkami na koncie.
wróc do listy

sponsorzy

patroni medialni