Trzecia wygrana z rzędu BKS Stal!

TEKST
06 maja 2017 , 18:51
Trzecia wygrana z rzędu BKS Stal!

Po pechowej porażce w Częstochowie w kolejnych trzech meczach BKS  komplet punktów z bilansem bramek 11:0!

BKS Stal - Lechia Dzierżoniów 3:0 (0:0)

Bramki:
1:0 Karcz (53')
2:0 Czaicki (75') - z rzutu karnego
3:0 Pląskowski

Żółte kartki:
Prokopów, Karcz, Bezak - Korkuś

BKS Stal:
Poloczek, Radomski, Prokopów, Dzionsko, Będzieszak, Szczęsny (79. Bezak), Sobala, Czaicki (79. Caputa), Karcz, Chrapek (46. Chmielewski), Pląskowski (83. Wróbel)

Lechia Dzierżoniów: Malec, Borowy, Buryło, Szydziak( 85. Aleksiuk), Niedojad, Bolisęga, Kowalczyk, Barski (83. Tomkiewicz), Słonecki, Korkuś, Tomaszewski


W 26. kolejce bielszczanie zagrali z Lechią Dzierżoniów, która swoją dobrą postawą w rundzie wiosennej w ostatnim tygodniu wydostała się ze strefy spadkowej. Z kolei BKS Stal po zwycięstwie nad Pniówkiem Pawłowice Śląskie awansował do najlepszej trójki ligi. Spotkanie z Lechią miało potwierdzić dobrą formę bielskich piłkarzy, którzy ostatnio systematycznie pną się w górę tabeli.

Ostatnie dwa tygodnie były dla bielskich piłkarzy dość męczące, a system środa-sobota dał się najwyraźniej we znaki niektórym piłkarzom, dlatego też trener Dariusz Okoń zdecydował się na kilka zmian w podstawowym składzie. W środku pola zagrał Sobala, na skrzydłach Szczęsny z Karczem, a na lewej obronie Radomski. Z konieczności w miejsce kontuzjowanego Karety od pierwszych minut zagrał Prokopów.

Zmiany nie wyszły bielszczanom na dobre, bowiem w pierwszej części gry BKS Stal grał zbyt zachowawczo. Zespół Okonia nieźle radził sobie do okolic pola karnego Lechii, jednak na skuteczne wykończenie akcji zabrakło już pomysłów. Tymczasem goście skupieni na obronie groźnie kontratakowali. Już w 5. minucie na bramkę BKS strzelał Szydziak, ale świetnie spisał się Poloczek, który wybił piłkę na rzut rożny. W 9. minucie po dośrodkowaniu Radomskiego strzał Chrapka został zablokowany, a dobitka Pląskowskiego była niecelna. Im bliżej było końca pierwszej części gry tym śmielej atakowali piłkarze z Dzierżoniowa. W 36. minucie Poloczek wypuścił piłkę z rąk po niezbyt groźnym strzale. Do piłki dobiegał już jeden z gości, na szczęście z interwencją zdążył Radomski. Minutę później znów było niebezpiecznie, ale tym razem bielski bramkarz stanął na wysokości zadania i wybronił strzał jednego z zawodników Lechii. Do przerwy obie drużyny zagroziły bramce rywala jeszcze po razie. Najpierw po dobrym dośrodkowaniu Radomskiego w polu karnym przeszkadzali sobie Szczęsny z Pląskowskim przez co od bramki rozpoczął Malec. W 44. minucie Poloczek znów musiał się wykazać, ale świetnie wybronił strzał Niedojada.

Na drugą połowę bielszczanie wyszli bardzo zmobilizowani i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 53. minucie gola na 1:0 strzelił Karcz, który dostał płkę od Pląskowskiego i lekkim strzałem pokonał Malca. W 59. minucie na uderzenie z pola karnego zdecydował się Szczęsny, jednak piłka minimalnie minęła prawy słupek bramki Lechii. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Poloczek znów nie złapał łatwego strzału, przez co jeden z gości mógł dobić z bliskiej odległości. Na szczęście bielski bramkarz naprawił swój błąd i obronił w sytuacji sam na sam. W 71. minucie na strzał zdecydował się Szydziak, a piłka z impetem odbiła się od poprzeczki. W odpowiedzi Pląskowski dośrodkował wzdłuż linii bramkowej, jednak minimalnie spóźniony Karcz nie był w stanie wykończyć akcji. Cztery minuty później po akcji Będzieszaka i zagraniu ręką jednego z gości sędzia podyktował rzut karny, którego pewnym egzekutorem był Czaicki. BKS prowadził już 2:0 i mógł zagrać nieco spokojniej. Efektem tego była akcja z 83. minucty, gdy Chmielewski pięknie przyjął piłkę i dośrodkował do Karcza. Ten piętą zgrał do Pląskowskiego, który ustalił wynik spotkania na 3:0.