BKS Stal przegrywa z Gwarkiem

TEKST
07 października 2017 , 16:53
BKS Stal przegrywa z Gwarkiem

Choć bielszczanie dwukrotnie obejmowali prowadzenie to ostatecznie przegrali 2:3.

BKS Stal - Gwarek Tarnowskie Góry 2:3 (1:1)

Bramki:
1:0 Jarnot (13')
1:1 Jarka (28')
2:1 Czaicki (50') - z rzutu karnego
2:2 Fonfara (63')
2:3 Pączko (88')

Żółta kartka:
Zakrzewski

BKS Stal: Kozik, Kareta, Radomski, Bezak, Zakrzewski, Pielichowski (73. Ferfecki), Caputa (76. Czekański), Czaicki, Sobala, Pieczur, Jarnot

Gwarek: Wiśniewski, Dyląg, Dzido, Curyło, Jarka (86. Stanik), Fonfara (90. Timochina), Konieczny, Pączko, Pach, Sikora (64. Górka), Cymerys.
 

W 11. kolejce III ligi 3. grupy bialska Stal podejmowała czwartą drużynę ligi - Gwarka Tarnowskie Góry. Drużyna gości to beniaminek ligi, który jednak w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze. W tym sezonie Gwarek przegrał tylko raz (z Ruchem Zdzieszowice), a w tabeli ustępuje tylko Stali Brzeg, Skrze Częstochowa i KS Polkowice.
Bielszczanie po znakomitym starcie ( 3 wygrane w trzech meczach), później grali już w kratkę. Dobre spotkania przeplatali występami słabszymi, co od razu przełożyło się na słabsze wyniki i spadek w tabeli na 9. miejsce.

Przez kilka pierwszych minut częściej przy piłce byli goście, ale niewiele z tego wynikało. Zresztą przez cały mecz okazji bramkowych było jak na lekarstwo, a sytuacje, po których padały bramki spowodowane były bardziej błędami obrońców niż składnymi akcjami atakujących. W 13. minucie po stracie piłki na 30 metrze gości, na strzał zdecydował się Czaicki. Piłka leciała w środek bramki, gdzie ustawiony był bramkarz gości. Dość niespodziewanie golkiper Gwarka popełnił błąd i wypuścił piłkę z rąk, co wykorzystał Jarnot wyprowadzając BKS na prowadzenie. Kwadrans później było już jednak 1:1, a na listę strzelców wpisał się Jarka. Po dwóch kwadransach gry zarysowała się nieco przewaga gości, którzy próbowali pójść za ciosem. Bielszczanom udało się przetrwać napór Gwarka, a w końcówce pierwszej połowy sami oddali kilka strzałów na bramkę rywala. Niestety ani jeden z nich nie był strzałem celnym.

Początek drugiej połowy ułożył się dla bielskiego zespołu idealnie. W niegroźnej sytuacji Dzido źle przyjął sobie piłkę, a ta odbiła się od jego ręki. Sędzia wskazał na rzut karny, którego skutecznym egzekutorem okazał się Czaicki. W 56. minucie bielszczanie byli bliscy powiększenia prowadzenia. Po rzucie rożnym główkował Sobala, ale trafił jedynie w słupek. Chwilę później z bliska uderzał Jarnot, ale piłkę zmierzającą do bramki szczęśliwie wybili obrońcy. W 63. minucie na strzał z daleka zdecydował się jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy Gwarka - Fonfara. Piłka skozłowała przed Kozikiem i wpadła do bramki kompletnie zaskakując bielskiego bramkarza. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów Gwarek dość nieoczekiwanie zdobył zwycięskiego gola. Ostatecznie więc mecz zakończył się zwycięstwem  Gwarka 3:2