Wygrana na inaugurację wiosny

TEKST
10 marca 2018 , 16:03
Wygrana na inaugurację wiosny

Od zwycięstwa rozpoczęli rundę wiosenną piłkarze BKS Stal.

 

BKS Stal – Polonia Głubczyce 2:1 (1:0)

Bramki:
1:0 Musioł (33')
2:0 Czaicki (63') – z rzutu karnego
2:1 Bawoł (77')

Żółte kartki:

brak


BKS Stal: Bruchajzer, Kareta, Radomski, Bezak (84. Tonia), Musioł, Czaicki, Sobala, Szczurek (90. Oczko), Pieczur, Karcz (74. Pielichowski), Grabski

Polonia:
Górecki, Bawoł, Sobczyński, Dos Santos, Czarnecki (73. Fedorowicz), Jamuła, Wanat (89. Bury), Lenartowicz, Rudnik, Grek, Broniewicz

Na pierwszy ogień rundy rewanżowej byliśmy świadkami spotkania bialskiej Stali z ostatnią w tabeli Polonią Głubczyce. Mimo wielkich zmian, jakie nastąpiły w przerwie zimowej w BKS Stal i tak bielszczanie w tym meczu byli stawiani w roli faworytów. Jednak forma na początek sezonu zawsze jest niewiadomą, dlatego też do typowań przed meczem podchodzono raczej ostrożnie.
Jak się później okazało zupełnie niepotrzebnie, bowiem podopieczni trenera Dariusza Mrózka stanęli na wysokości zadania i wygrali, choć trzeba przyznać, że o zwycięstwo wcale łatwo nie było.


Od początku spotkania bielszczanie byli stroną dominującą i stworzyli sobie kilka okazji do objęcia prowadzenia. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Karcza głową strzelał Szczurek, jednak uderzenie nowego zawodnika BKS Stal było niecelne. W 11. minucie lewą stroną boiska popędził Bezak, jednak dośrodkował za plecy Karcza i akcja zakończyła się bez celnego strzału na bramkę gości. W 14. minucie Polonia w większej liczbie zawodników pojawiła się w okolicach pola karnego BKS, a na strzał zdecydował się Czarnecki. Na szczęście piłka przeleciała obok słupka. Dwie minuty później powinno być 1:0 dla gospodarzy, którzy zorganizowali niemal wzorową kontrę. Bezak zagrał do środka do Czaickiego ten wypuścił w pole karne Szczurka, który strzelił jednak wprost w bramkarza Polonii. W 33. minucie wreszcie padła bramka. Tym razem BKS rzucił wiele sił w pole karne gości, a piłka dotarła do Musioła, który pięknym i soczystym uderzeniem pokonał bramkarza przyjezdnych. W 42. minucie indywidualną akcją z lewej strony pola karnego popisał się Karcz, ale nie potrafił pokonać golkipera Polonii. W odpowiedzi goście przeprowadzili akcję, po której Bruchajzer musiał pokazać próbkę swoich możliwości. Dobre uderzenie Bawoła zatrzymał bramkarz Stali piękną paradą.
W drugiej połowie gospodarze mieli kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. W 57. minucie po dobrym pressingu bielszczan piłkę zdobył Bezak i podał do niepilnowanego Karcza. Ten strzelił obok bramkarza, ale zbyt lekko bowiem piłkę zmierzającą do bramki zdołali wybić obrońcy gości. Minutę później po strzale Czaickiego i rykoszecie piłka odbiła się od słupka i wyszła w pole. W 63. minucie po kontrataku gospodarzy w polu karnym był faulowany Karcz, a sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Czaicki i podwyższył na 2:0. W 66. minucie swojego gola mógł zdobyć Karcz, ale chwila niezdecydowania kosztowała go stratę szansy. Chwilę wcześniej ładną akcją popisał się Szczurek. Im dłużej trwał mecz tym więcej ryzykowali goście. Bielski zespół trochę pogubił się w obronie, co Poloniści skrzętnie wykorzystali. Kilka stałych fragmentów gry wprowadziło w bielskie szeregi sporo zamieszania, a to było wodą na młyn dla gości. W 79. minucie w ogromnym tłoku pod bramką Bruchajzera kontaktowego gola zdobył Bawoł. Do końca spotkania bielscy kibice mieli jeszcze kilka nerwowych chwil, ale na szczęście piłkarze BKS Stal na remis nie pozwolili i po końcowym gwizdku sędziego mogli się cieszyć z pierwszych trzech punktów na wiosnę.