Wygrana z wiceliderem!

TEKST
14 kwietnia 2018 , 17:58
Wygrana z wiceliderem!

W sobotnie popołudnie BKS Stal wygrał ze Stalą Brzeg 2:1.

BKS Stal - Stal Brzeg 2:1 (1:0)

Bramki:
1:0 Karcz (33')
2:0 Szczurek (47')
2:1 Gajda (74')

Żółte kartki:
Czaicki, Musioł, Karcz - Cieślik, Kochański

BKS Stal: Bruchajzer, Kareta, Bezak (70. Radomski), Musioł, Czaicki (90. Mączka), Sobala, Szczurek, Pieczur, Karcz (71. Oczko), Tonia, Ferfecki

Stal Brzeg: Stitou, Żmuda, Kochański, Zalewski (71. Lipiński), Nowacki, Gajda, Szymkowiak (46. Cieślik), Celuch, Sikorski, Jurek, Januszkiewicz (46. Bronisławski)


W 23. kolejce III ligi bielszczanie zmierzyli się ze Stalą Brzeg. Piłkarze gości po 21. kolejkach zajmowali pozycję wicelidera i zamierzali z Bielska-Białej wywieźć komplet punktów tak, by choć na chwilę (lider z Polkowic gra swój mecz w niedzielę) zasiąść na fotelu lidera. BKS Stal po dwóch porażkach z rzędu nie zamierzał jednak tanio sprzedać skóry.

Od początku spotkania BKS Stal próbował nadać meczowi swój rytm gry. Podopieczni trenera Dariusza Mrózka częściej byli przy piłce i częściej próbowali zaskoczyć bramkarza gości. W 14. minucie to jednak bramkarz gospodarzy jako pierwszy wyciągał piłkę w bramki. Na szczęście sędzia chwilę wcześniej odgwizdał pozycję spaloną jednego z przyjezdnych i wynik wciąż był bezbramkowy. Na szczególne słowa uznania w pierwszej części tego spotkania zasłużył Kami Bezak, którego rajdy lewą stroną stwarzały zagrożenie dla bramki Stali Brzeg. Dwukrotnie po akcjach Bezaka strzelał Tomasz Musioł, ale pierwszy raz niecelnie, a drugie uderzenie z łatwością obronił Stitou. W 33. minucie padła pierwsza bramka dla gospodarzy. Marcin Czaicki wypuścił Kamila Karcza, a ten mimo iż był pilnowany przez obrońcę zdecydował się na strzał. Uderzenie było na tyle mocne, że piłka przełamała ręce broniącego bramkarza i wpadła do bramki.

W przerwie trener gości zdecydował się na dwie zmiany. Na boisku pojawił się m.in. Mateusz Cieślik, który kilka minut później groźnie strzelił na bramkę gospodarzy, ale świetną interwencją popisał się Bruchajzer. Na tablicy wyników było już wówczas 2:0, bowiem w 47. minucie meczu prowadzenie BKS podwyższył Marcin Szczurek, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki po rzucie rożnym. Ten sam stały fragment gry pozwolił gościom na zdobycie bramki kontaktowej. Gola zdobył Tomasz Gajda, którego bielska obrona pozostawiła w polu karnym zupełnie bez opieki. W 81. minucie Gajda zmarnował świetną szansę. Błędy w bielskiej obronie sprawiły, że pomocnik gości znalazł się sam przed bramkarzem BKS. Na szczęście zbyt lekki strzał Gajdy obronił Bruchajzer. W odpowiedzi po świetnej kontrze Szczurka piłkę meczową miał na nodze Damian Oczko. Młody zawodnik bialskiej Stali znalazł się sam na sam z goliperem gości, ale strzelił wprost w niego. Goście do końca próbowali zmienić niekorzystny wynik, ale gospodarze walczyli bardzo ambitnie o każdą piłkę i umiejętnie się bronili. Ostatecznie BKS Stal pokonał wicelidera z Brzegu 2:1.